Obserwatorzy

piątek, 21 maja 2010

Spódniczka lub tuniczka...

Skończyłam spódniczkę z miętowej maxi, mnóstwo dłubania i niezadowolenia, ale efekt końcowy nawet nawet... tylko muszę poszukać odpowiedniej podszewki

2 komentarze:

Lacrima pisze...

Kapitalna:)

dhf pisze...

dłubanie się opłaciło bo spódniczka pierwsza klasa :), pozdrawiam