Obserwatorzy

niedziela, 14 listopada 2010

Tunika z magica



Był sweter jest tunika. Sweter nie był udany bo zjeżdżał z ramion więc został przerobiony na tunikę, szkoda że już nie ma tej włóczki w ofercie bo bym dokupiła motek na rękawy.

8 komentarzy:

  Gazela pisze...

Bardzo ładna tunika. Nie gryzie Cię Magic? Patrzę, że ubrałaś wdzianko na gołe ciało i na sam widok, podrapała mnie włóczka ;-) Pozdrawiam.

Moje smutki, dieta, szydelko i drutki pisze...

Nie Gazelo nie gryzie, tez sie dziwie, moze dlatego to to byla chwila do fotki, a moze to ze wyprane mniej gryzie?

Anka pisze...

Tunika śliczna.Mnie też by chyba gryzła.Pozdrawiam Anka

Antonina pisze...

Tunika świetna- ma fantastyczne kolory.

bean pisze...

Tak, kolorki ślicznie się układają :) Super!

Agnieszkasz123 pisze...

Wyszło super i te kolorki... ;)

BogaczKa pisze...

He, he, ja zawczasu zrobiłam odpowiedni zapas :))) Będzie swetrzysko i cosik jeszcze :) Twoja tunika wyszła bardzo ładna! Muszę w końcu swoje motki ruszyć bo na razie tylko oglądam czyjeś prace z tej wełenki i zazdraszczam :)

chantel pisze...

bardzo ładna tunika :) podobają mi się kolory :)