Obserwatorzy

piątek, 30 grudnia 2011

Wyciągnięte z otchłani szuflady ;o)


Jako, że ostatnio nie mam ochoty na żadne robótki z przyczyn dla mnie bardzo przykrych i smutnych, za namową pewnej Małgosi wyjęłam z szuflady zapomniany przeze mnie haft ptaszków, które kiedyś zaczęłam i nie skończyłam z powodów back stitchów (wybaczcie mi pisownię) i nie wiem na co by się nadawały, bo materiał to len, który się niemiłosiernie gniecie i trudno to wyprasować co widać na fotkach. Pozostało mi znaleźć schematy by to dokończyć. Na drutkach też coś mam, ale to następnym razem, jak już skończę i zrobię fotki.

7 komentarzy:

Ulcia pisze...

te ptaszyny są cudowne, koniecznie je dokończ!

Wioletta G. pisze...

Tak , tak musisz je dokończyć, są takie słodkie. Pozdrawiam:)

grahasil pisze...

Koniecznie dokończ ptaszki są fantastyczne.

Antosia pisze...

Zdrowia, radości, pomyślności, spełnienia marzeń, wielu wspaniałych projektów robótkowych... Szczęśliwego Nowego Roku.

Gosia pisze...

Bajkowe te Twoje ptaszki Kasiu. Cieszę się, że przez moje "gadulstwo" przypomniałaś sobie o nich. Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku.

mięta pisze...

Jakie śliczne ptaszki !
Wszystkiego dobrego w Nowym Roku :-)

codzienna pisze...

Piękne ptaszki.
Pozdrawiam :)