Obserwatorzy

niedziela, 3 stycznia 2010

byle do wiosny...



dziergam sobie z mysla o wiosnie, bo uwielbiam kiedy wszystko budzi sie do zycia i zaczyna pachniec parujaca ziemia mmmm.... sie rozmarzylam, a tu dowod dzirgania, totalna cienizna...

3 komentarze:

3nereida pisze...

Cokolwiek to będzie to kolor wybrałaś śliczny.Wygląda mi to na jakąś bluzeczkę seksowną .Uchyl rąbka tajemnicy. A co ci tak wiosennie w duszy zagrało?Za oknem zima zima i mróz.

Moje smutki, dieta, szydelko i drutki pisze...

no wlasnie dlatego ze zimno i mroz to mi wiosna w glowie, zawsze niecierpliwie czekam na wiosne...ten typ tak ma ;) a co do robotki to zamysl jest taki by byla delikatna bluzeczka cos w rodzaju pajeczynki, ale co z tego wyjdzie to sie okaze...

anty-malgo pisze...

to jest myśl, latem dziergać modele na zimę, a zimą na lato :) też zaczne chyba dziergać już modele na wiosne i lato, tylko patrzeć jak znowu bedzie ciepło, już dnia przybywa :)